Dziś we wczesnych godzinach rannych odbyło się kolejne- trzecie już zjednoczenie czytelnicze. Spotkaliśmy się na plaży w Sopocie o godzinie 6.45. Przyszło dwadzieścia kilka osób, ci którzy spać nie mogą, nie lubią albo wręcz przeciwnie. Każdy przyniósł ze sobą książkę i surowe jajko- znak rozpoznawczy. Było chłodno jak to w październiku rankiem na plaży, ale nie o to przecież chodzi, żeby było ciepło i przyjemnie. W spokoju zabraliśmy się za czytanie przyniesionych ze sobą książek. Był i Kapuściński, i Edgar Keret, pojawił się Dante, Golding, Sieniewicz, Junot Diaz...