00:00
221
Od samego początku było głośno bo po Łukasza, na swych jednośladach, zajechali kumple. Szybkie powitanie i już jechaliśmy w stronę Wałbrzycha. Ciekaw jestem kto był bardziej podekscytowany: Łukasz, który zaraz miał złożyć przysięgę Oli, czy ja siedzący na Hondzie Gold Wing:)
Więcej na episodio.pl