Podczas całego wyjazdu doświadczaliśmy Bożej ochrony. Przede wszystkim zupełnie nie sprawdziły się obawy dotyczące samej wioski. Zostaliśmy przyjęci bardzo życzliwie, przez wszystkie dni doznawaliśmy różnej pomocy ze strony mieszkańców. Otworzono dla nas Dom Kultury, abyśmy mogli przechować materiały i nie wozić ich za każdym razem. Ojciec jednej z dziewczynek obdarował dzieci i nas arbuzami. Także dzięki jego uprzejmości, mieliśmy nieskrępowany dostęp do wody, potrzebnej do zabaw z dziećmi. Podczas rozmów rodzice dziękowali za zorganizowane zajęcia dla ich dzieci i zapraszali do ponownych odwiedzin. Wielkim błogosławieństwem było drzewo (!) w cieniu którego zarówno my jak i dzieci mogliśmy wytrzymać ponad 30. stopniowy upał… A wieczorem, zmęczeni wracaliśmy do naszego Domu Misyjnego ‘Metanoia’ w Straszeni i dziękowaliśmy Bogu za komfort, jaki na nas tam czekał!

Dziękuję każdemu za modlitwę! Jak jest ważna, świadczy wszystko o czym napisałem powyżej. Tak naprawdę jest najważniejsza, a wszystko inne jest tylko przysłowiową kropką nad „i” – jeśli tak mogę się wyrazić. Dziękuje każdemu, kto w jakikolwiek sposób wspierał nas czy to finansowo, czy materialnie, czy zachęcając mailowo lub telefonicznie! Mam głębokie przekonanie, że wszyscy razem byliśmy tam w Roszkani!

Módlmy się nadal o tą wioskę i jej Mieszkańców; o Mołdawię i służbę, jaką tam prowadzimy. Niech Duch Boży prowadzi nas we wszystkich błaganiach i decyzjach według Swojej woli.

„A królowi wieków, nieśmiertelnemu, niewidzialnemu, jedynemu Bogu, niechaj będzie cześć i chwała na wieki wieków. Amen”.
(1 Tym, 1,17).

Loading more stuff…

Hmm…it looks like things are taking a while to load. Try again?

Loading videos…