Przedstawiamy klip ilustrujacy numer "ścieżki wciąż nieoświetlone" z powstającego obecnie materialu AlQaedan czyli kolaboracji RBSN5000. Klip zrealizowany w formule gierki FPP czyli first person perspective został na terenie najstarszego parku narodowego na świecie na świecie i jest nielinearną historią zagubionej drogi. Pojawiające się w klipie krajobrazy, które de facto stają się głównym jego bohaterem przywołują na przemian odczucia strachu i spokoju ujawniając prawdziwą naturę zagrożenia jakie czeka na samotnych wędrowców zwiedzionych zewem natury. Ja "bohatera osobowego" rozpływa się w obliczu majestatu natury, którego nie jest się w stanie pokonać nie mogąc wyplątać się z macek zagubienia i braku wyjścia z naturalnego labiryntu (do czego nawiązuje właśnie nielinearność fabuły mającej imitować faktyczne zagubienie w bezkresnej głuszy), krajobrazy przenikają się nawzajem, konkretne miejsca pojawiają się przed nami ponownie w najmniej oczekiwanych momentach. Ślady wideo w połączeniu ze śladami audio otwierają pole do rozważań na temat fenomenu ścieżki w uniwersum człowieczego pojmowania. Skonfrontujmy tutaj dwa przykłady wzięte z życia, które sprowokowały niniejsze watpliwości i rozważania.
Podczas spaceru w górach czy lesie ale przyjmijmy, iż nie jest to krajobraz wielce nieprzystępny bądź utrudniający znacząco pieszą wędrówkę, będąca w zasięgu wzroku ścieżynka jest tylko zachętą do ulżenia wedrowcom, pretekstem powrotu do uporządkowania i zaproszeniem do osłabienia czujności swej percepcji, rezygnacją z nanizania własnych doświadczeń na własną nić. Nie trzeba już tak bardzo zwracać uwagi dokąd idziemy bo ważne, że podażamy DROGĄ. Drogą, która dokądś prowadzi i została już wcześniej przebyta przez niejedną osobę. A co stałoby się jeśli nasza podróż zamiast po ścieżce przebiegałaby prostopadle do niej, bądź przecinała ją sinusoidalnie lub wogle nie wchodziła z nią w żaden kontakt? Z czego wynika ten dziwny magnetyzm każący nam podążać ścieżką jeśli tylko ta znajduje się w zasięgu wzroku i dlaczego zawsze musimy się mu poddać nawet w sytuacjach pozornie pozostawiających pełną dowolność decyzyjną?
Co innego kiedy w sytuacji zataczania kół w nieznanym krajobrazie jak przedstawiono w naszym klipie odnaleziona przypadkowo ścieżka po jakkolwiek podejrzanym terenie nie zaczynałaby nas prowadzić zawsze wydaje się być wszechwiedzącym przewodnikiem, wybawieniem z opresji wiodącym do jednego z dwóch końców na których czeka nas ODNALEZIENIE SIĘ. Każde zawsze jednak ma swój koniec, w tym przypadku następuje on kiedy po niezliczonych rozgałęzieniach szlaku i jego zwężeniu nasz przewodnik okazuje się być wydeptany przez przemierzające te okolice zwierzęta i prowadzi nas zupelnie nie w tym kierunku, w którym mieliśmy nadzieję, iż podążamy. Współczynnik orientacji w terenie zaczyna przyjmować wartość odwrotnie wprost proporcjonalną do współczynnika strachu, w tym czasie zaś słońce powoli w swoim własnym tempie chyli się ku zachodowi po znanej od tysiącleci ścieżce wiodącej po firmamencie...

Loading more stuff…

Hmm…it looks like things are taking a while to load. Try again?

Loading videos…