Chicagowscy policjanci, rodzina, przyjaciele i mieszkańcy miasta pożegnali funkcjonariusza, który zginął w miniony poniedziałek na służbie, w wypadku samochodowym. 56-letni Alan Haymaker odpowiadał na wezwanie o włamaniu, kiedy strącił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. Do wypadku doszło przy zjedzie z Lake Shore Drive na Irving Park Road około 5.30 rano w miniony poniedziałek. Wczoraj zatrzymano włamywacza. Szef chicagowskiej policji Jody Weis chciał, aby 28-letni Larry Brown usłyszał zarzut spowodowania śmierci funkcjonariusza, ale prokuratura oskarżyła go jedynie o włamanie.
Alan Haymaker w policji pracował od 21 lat. Wcześniej był także pastorem. Uroczystości pogrzebowe w intencji zmarłego funkcjonariusza odbyły się w o 10 rano w Bethel Community Church przy 7601 W. Foster Avenue. Zmarły policjant pozostawił żonę i trzy córki.