Rok 2009 skończył się zerwaniem więzadeł w kolanie.
Rok 2010 rehabilitacja i próby powrotu do jakiejkolwiek sprawności.Zdrowia mi już nic nie przywróci ale zajawka nie zginie.Bez grubych akcji, bez taili,360,schodów,murków,dropów.Zajebista przyjemność z każdej chwili na rowerze tyle.

Loading more stuff…

Hmm…it looks like things are taking a while to load. Try again?

Loading videos…