Żono... Anno i mężu...Mariuszu, stało się...

Dzień zapowiadał się deszczowy, nad głowami kłębiły się ciężkie chmury, lecz gdy Mariusz opuszczał rodzinny dom zaświeciło piękne słońce i mógł spokojnie opuścić dach...
A co było dalej sami się przekonajcie...

Realizacja: milartstudio.pl
Facebook: facebook.com/milartstudio
Foto:marcingzyl.pl

Loading more stuff…

Hmm…it looks like things are taking a while to load. Try again?

Loading videos…